Fotowarsztaty na Volvo Gdynia Sailing Days 2017 – nasza relacja!

Tomek Kulas 13 września 2017

Podczas osiemnastej edycji najważniejszych i najbardziej prestiżowych regat w Polsce zorganizowaliśmy jednodniowe warsztaty fotograficzne pod patronatem Volvo. Dzięki nim powstało wiele unikatowych zdjęć jednostek biorących udział w wyścigach klas 505, FD (Latający Holender) i 2.4 mR. Było… fantastycznie! 

 

 

Piękno żagli i piękno motoryzacji

 

Volvo od lat wspiera rozwój żeglarstwa w Polsce i na świecie, angażując się między innymi w organizację słynnego wyścigu Volvo Ocean Race. Ten piękny sport niesie z sobą te same wartości, którymi kieruje się szwedzka marka – waleczność, wytrwałość i dynamikę, ale także troskę o bezpieczeństwo i nieustanną innowacyjność.

 

volvo-logo-neu

 

Ale jest jeszcze jeden punkt, w którym Volvo łączy się z żeglarstwem – zachwycenie się pięknem rzeczy, które może zaprojektować i stworzyć człowiek. Pięknem białych żagli, pięknem łódki prześlizgującej się po falach lub twardo walczącej z wodnym żywiołem, i pięknem samochodów konstruowanych w taki sposób, by podróżowanie nimi było okazją do wytchnienia i odpoczynku. Nie jest zresztą tajemnicą, że podczas projektowania wnętrz najnowszych modeli Volvo inspirowało się sposobem wykończenia najpiękniejszych, klasycznych konstrukcji jachtów morskich – wiele smakowitych detali przypomina o tym bardzo wyraźnie.

 

 

Piękno utrwalone na zdjęciach

 

To połączenie niezwykłej urody żaglówek i motoryzacji sprawia, że już od kilku lat Volvo organizuje w Polsce różnorodne warsztaty fotograficzne o tematyce motoryzacyjnej, ale także właśnie żeglarskiej. Te ostatnie warsztaty już trzeci raz odbyły się podczas regat Volvo Gdynia Sailing Days, tym razem w trakcie wyścigów klas 505, FD (Latający Holender) i 2.4 mR.

 

Zaproszeni przez Volvo fotografowie mieli niezwykłą okazję fotografowania żeglarzy w samym sercu ich zmagań – z pokładu motorówki znajdującej się zawsze tuż przy trasie wyścigu i nieustannie podążającej za rywalizującymi ze sobą załogami. To wspaniałe, elitarne warunki do fotografowania, które można porównać tylko z dostępną tylko dla nielicznych możliwością wykonywania zdjęć lotniczych z pokładu jednego z samolotów (np. wojskowych), biorących udział w pokazie czy ćwiczeniach.

 

 

Wyzwanie dla sprzętu, wyzwanie dla ludzi

 

Różnica w fotografowaniu z pokładu samolotu i z pokładu motorówki (tzw. riba) polega jednak na tym, że w tym drugim przypadku wykonanie ostrego, dobrze skadrowanego zdjęcia wydaje się jeszcze trudniejsze. Nakładają się bowiem na siebie trzy czynniki: poruszające się żaglówki, przemieszczająca się motorówka (wiele zdjęć wykonanych zostało z pokładu płynącego pełną szybkością riba), a przede wszystkim fale, które miotają i szarpią całym wodnym światem. Nic zatem dziwnego, że wiele wykonanych w ten sposób zdjęć, zwłaszcza przy bardzo długich ogniskowych (z reguły co najmniej 300 mm) i małej głębi ostrości , okazuje się później nieostra. 

 

 

 

Na szczęście wiele fotografii okazało się jednak udanych, między innymi dzięki najwyższej jakości obiektywom dostarczonym przez firmy Nikon, Olympus, Panasonic i Sigma. Warto przy tym wspomnieć o dwóch elementach przydatnych podczas fotografowania z motorówki: jak najlepszej, jak najwydajniejszej stabilizacji obrazu oraz sprawnym systemie ustawiania ostrości. Ten ostatni warto uruchomić w trybie pracy ciągłej (AF-C), z dość szeroko zdefiniowanym obszarem pomiaru ostrości (zdecydowanie nie tylko w samym centrum kadru). Jeśli istnieje taka możliwość (oferują ją zaawansowane aparaty), dobrze jest także opóźnić reakcję autofokusu na gwałtownie zmieniającą się sytuację w kadrze, dzięki czemu nadal możliwe jest zarejestrowanie ostrego zdjęcia żaglówki, mimo że na pierwszym planie pojawił się malowniczy rozbryzg wody.

Jeśli chodzi o tryb fotograficzny, to w zależności od potrzeb chwili warto wybrać preselekcję stopnia otwarcia przysłony (zdjęcia przy małej głębi ostrości są trudniejsze do wykonania, ale najbardziej plastyczne) lub preselekcję czasu naświetlania (zwłaszcza podczas dynamicznych zdjęć rozbryzgów wody itp.).

 

Im gorzej, tym lepiej

 

Jeśli chodzi o fotografię o tematyce żeglarskiej, istnieje jeszcze jedna, mało intuicyjna reguła. Mocniejszy wiatr, wyższe fale, chmury na niebie – to wszystko sprawia, że żeglowanie staje się coraz trudniejsze, ale i coraz bardziej efektowne. Dlatego można powiedzieć, że podczas tegorocznych fotowarsztatów „pogoda dopisała”, bo z biegiem czasu robiła się coraz gorsza.

 

 

Podczas pierwszych regat klasy 505 wiało mniej więcej z siłą 2 stopni w skali Beauforta, a fale na zatoce były jeszcze stosunkowo łagodne. Ostatnie wyścigi odbywały się już przy „mocnej czwórce”, co przełożyło się między innymi na kilkanaście wywrotek żaglówek regatowych, ale także na malownicze zdjęcia łódek poruszających się w ślizgu, przecinających w efektowny sposób fale, żeglarzy na trapezie i morze pokryte białymi „grzywkami”. Fotografować w takich warunkach także nie było zbyt łatwo, a efekty… widać na zdjęciach.

 

Andrzej Porzeziński

Tu tylko 10 wybranych przez nas zdjęć autorstwa Andrzeja, wykonanych głównie aparatami Nikona – lustrzankami tej firmy z matrycami pełnoklatkowymi i APS-C. Więcej zdjęć i dokładniejszą relację jego autorstwa znajdziecie na tym blogu.

 

 

Arek Uriasz

Arek – dla odmiany – fotografował z wykorzystaniem lustrzanki firmy Canon oraz obiektywów tej firmy, uzupełnianych niesamowitą optyką wypożyczoną nam przez Sigma Pro-Centrum. Relację ze znacznie większą liczbą przepięknych zdjęć znajdziecie na jego blogu.

 

 

 

Jarosław Macierewicz

Jarek fotografował wyjątkowo „eklektycznie” – używał lustrzanek Canona z matrycą APS-C i… pełnoklatkowego Nikona. Do tego optyka Sigmy. Z tej mieszanki wybuchowej wyszły naprawdę wybuchowe zdjęcia, które w większej liczbie znajdziecie też na blogu autora.

 

 

Tomek Kulas

 

Autor tego wpisu i autor powyższych zdjęć, zarejestrowanych bezlusterkowcem Olympusa i optyką firm Olympus i Panasonic. Główny zamachowiec Fotospacery.pl 😉

Posty powiązane

Kategorie: Fotowarsztaty Relacja

O autorze


Dodaj komentarz