Nikon 1 J5: nowy bezlusterkowiec, mocno w kierunku retro

Tomek Kulas 2 kwietnia 2015

0410923552

To, co ostatnio sprzedaje się najlepiej, to różnego typu konstrukcje nawiązujące wyglądem do dawnych, stylowych aparatów fotograficznych. Kolejny dowód tego rynkowego trendu pokazał dzisiaj Nikon.

 

To niewątpliwie najładniejszy bezlusterkowiec tej firmy, jaki kiedykolwiek powstał. Oferuje też bogate możliwości fotograficzne (m.in. dzięki nowej matrycy 20,8 mln pikseli, format CX) oraz filmowe (w tym nagrywanie 4 K). Problem w tym, że… szybciej robi zdjęcia niż kręci filmy.

 

Jak to możliwe? Zdjęcia seryjne mogą być przez J5 (ciekawe, czy za kilka lat dojdziemy do numeru J23 😉 ?) rejestrowane z częstotliwością nawet 20 klatek na sekundę. Natomiast filmy 4 K nagrywane są z częstotliwością 15 kl./s. Mówiąc wprost – nagrywanie filmów w tej rozdzielczości jest właściwie pozbawione sensu.

Tak jak poprzednicy, Nikon 1 J5 z pewnością będzie bardzo szybko ustawiać ostrość, dzięki hybrydowemu systemowi AF łączącemu technologię detekcji kontrastu i detekcji fazy (105 czujników wbudowanych w matrycę), a także – co tu kryć – nieco mniejszej powierzchni matrycy (w porównaniu z innymi bezlusterkowcami oczywiście). Imponująco prezentuje się też 3-calowy, odchylany w obie strony ekran dotykowy, a także – niezbędne w dzisiejszych czasach – moduły łączności Wi-Fi i NFC. Z nowości wymienić warto automatyczne rejestrowanie filmów typu Timelapse, nowy tryb do „selfików” i 7 nowych trybów artystycznych.

Cena aparatu (w komplecie z obiektywem 10–30 mm f/3,5–5,6 PD-Zoom) to około 500 dolarów, zaś aparat ma wejść na rynek już pod koniec kwietnia.

 

Źródła: chip.pl, fotopolis.pl

Posty powiązane

Kategorie: Aparaty

O autorze


Dodaj komentarz